Przepraszamy, ale Twoja przeglądarka nie jest wspierana.
Prosimy o jej uaktualnienie lub pobranie którejś z poniższych:

Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Perfumy z nutą kawy

Perfumy z nutą kawy

Edpholiczka 03.11.15R 1 komentarz

Jest w zapachu kawy coś niezwykłego. Tak wiele osób budzi się myśląc o niej, czekając aż jej aromat obudzi i pozwoli zacząć dobrze dzień. Sama należę do osób, które bez poprawnie odprawionego rytuału kawowego nie mogą należycie funkcjonować. Co ciekawe, nie tylko kawosze  uwielbiają zapach kawy, bo nawet osoby stroniące od tego napoju często przyznają, że jej zapach jest niezwykły.

Perfumy z nutą kawy należą obecnie raczej do mężczyzn. Nie widzę nic złego w tym, że kobiety noszą perfumy, które marketingowcy przeznaczyli dla panów (czasami czujemy się do tego zmuszane, kiedy perfumy kierowane do nas są za słabe!). W sytuacji odwrotnej również nie ma nic zdrożnego. Jednak dzięki tym wyborom możemy zaobserwować pewien trend – kawa (ale taka prawdziwa) to nuta męska - silna i głęboka. Panie muszą sobie poradzić z leciutkimi nutami przypominającymi co najwyżej cappuccino. 

W mojej kolekcji posiadam legendarne L’Or de Torrente, które jest ślicznym i trudnym w odbiorze duetem kawy z różą. I to jest właśnie kawa w wydaniu, które dzisiaj dla wielu osób jest szorstkie, nieprzyjemne i zbyt udziwnione. Można chyba spokojnie powiedzieć, że kawa w tych perfumach pachnie przy Black Opium raczej niszowo. 

Taka właśnie kawa zagościła w perfumach dla kobiet – ze śmietanką i kilkoma łyżeczkami cukru. Jako fanka Black Opium EDP i EDT powiem, że takie połączenie podoba mi się bardziej. Nie jest może lepsze jakościowo od wyżej  wspomnianego L’Or de Torrente, ale zdecydowanie łatwiej się je nosi. Słodkie perfumy są teraz najbardziej popularne, nic dziwnego, że YSL serwuje nam nie kawę – siekierę, a kawusię z lodami śmietankowymi. Jeśli jednak to jest zbyt słabe, zawsze pozostają inne pachnidła - niszowe. Należy się jednak spodziewać, że w mainstreamie na razie nie zostaniemy uraczeni autentycznie czarną kawą w sekcji zapachów  „dla pań”.

Ze świetnej nuty kawowej słynie A*men Thierry’ego Muglera. Jeśli Mugler bierze sobie jakąś nutę do serca, to przedstawi ją najwierniej jak tylko się da, nie odpuszczając sobie kilku dodatkowych fajerwerków. W tym pachnidle dzieje się wiele, bo mamy w nim pierzastą, ziemną paczulę i karmel. Mocna kawa, wanilia, suszone owoce, mleko i miód wzmacniają ten zapach i sprawiają, że dla mnie pachnie on uniwersalnie, dla każdego. Nie trzeba być wcale mężczyzną by dobrze nosić A*Men.
Kawę znajdziemy również perfumach Valentino Uomo – tam możemy ją podziwiać w asyście czekolady i orzechów. To kolejne „męskie” perfumy, które z pewnością siebie mogłabym czasami nosić. Są słodkie, intensywne i drzewne. Absolutnie się z nimi poznajcie.

Wśród perfum damskich warto zwrócić uwagę na perfumy Cacharel Noa – kawy jest tam niewiele, bo otulona jest w bielutkie i spokojne piżmo. Kawa jest tutaj czarna, ale w białej filiżance – spokojna, stonowana i potulna. Nie próbuje się przebijać, zakłócać harmonijnego charakteru tych perfum. One pachną spokojem i czystością i świetnie działają na poprawę humoru.

Wyjątkowo słodzoną kawę znajdziemy w perfumach Rihanny – Rebelle. Mam wrażenie, że do wysokiego kubka z kawą wrzucono całą masę czekoladek z przeróżnymi nadzieniami, w efekcie spotyka nas fuzja zapachów, która mnie osobiście kojarzy się z choinką ozdobioną przeróżnymi czekoladkami. To taka Rihanna w wersji Christmas.

Do jednych z ciekawszych okazów należą Intoxicated Kiliana oraz J’Ose Eisenberg. Kawa u Kiliana jest wzbogacona kardamonem, gałką muszkatołową i cynamonem. To napój o aromacie głębokim i wciągającym. Eisenberg serwuje nam wspaniałe połączenie kawy z lawendą – efekt jest niesamowity, a sama kompozycja jest raczej przyprawowa i charakterna, choć dla mnie pachnie silną kobietą. Taką, która wypije dziennie kilka kaw i za każdym razem czerpie z tego wielką przyjemność. 

A jakie są Wasze ulubione  perfumy z nutą kawy?

1 Komentarz

  • Kawoholiczka 19.11.15r, godz. 14:33

    Kawa to jedna z moich ulubionych nut zapachowych. Trudno jednak kupić perfumy z ta nutą. Jest ich naprawdę niewiele. Uwielbiam też wszystko co kawowe - świeczki, lody, desery <3 Mniammmm

Skomentuj