produkt niedostępny

Sprawdź pozostałe produkty marki Kenzo

Kenzo

Kenzo Jeu d'Amour woda perfumowana spray 50ml Tester

Kenzo Jeu d’Amour to kwiatowo - owocowa kompozycja dla miłośniczek zmysłowej i delikatnej słodyczy, dzięki której nie przejdzie się niezauważoną.Jeu d’Amour niczym pierwsze oznaki wiosny,... Pełny opis produktu
Jeu d'Amour woda perfumowana spray 50ml Tester 112,00 zł
produkt niedostępny

Sprawdź pozostałe produkty marki Kenzo

Jeu d'Amour woda perfumowana spray 50ml Tester 112,00 zł

Szczegóły produktu

  • Nazwa produktu:

    Jeu d'Amour woda perfumowana spray 50ml Tester

  • Marka:

    Kenzo

  • Pojemność:

    Tester

Opis produktu

Kenzo Jeu d’Amour to kwiatowo - owocowa kompozycja dla miłośniczek zmysłowej i delikatnej słodyczy, dzięki której nie przejdzie się niezauważoną.



Jeu d’Amour niczym pierwsze oznaki wiosny, rodzi się, powoli rozkwita, oczarowuje, a kiedy już rozkwitnie w całości, rozkochuje do granic możliwości. Dzieje się tak za sprawą interesującego połączenia nut kwiatów z owocem granatu i pomarańczy, które nadają kompozycji lekkiej świeżości, a zarazem słodyczy. Ciekawym akordem jest także herbata, która nadaje kompozycji ciepła i poczucia spokoju, oraz nuta piżma, która nadaje ostrości i wyrazistości.



Zapach z 2014 roku.



Produkt z oznaczeniem TESTER najczęściej nie posiada korka, kartonika lub jest umieszczony w białym lub szarym kartoniku.

Na produkcie może znajdować się oznaczenie TESTER. 

Zapachy testerów nie różnią się niczym od zapachu klasycznych wód danej linii.


Customer Reviews

Based on 1 review
100%
(1)
0%
(0)
0%
(0)
0%
(0)
0%
(0)
A
A.
Opinia

Zakochalam sie w tym zapachu juz po pierwszym przetestowaniu w stacjonarnej perfumerii. W sam raz na chlodniejsze dni; otulajacy, cieply, zmyslowy, ale nie ciężki ani duszący. Wyczuwalna nuta kwiatu pomaranczy to swiezy akcent. Wystarczy odrobine skropic sie rano, a wieczorem nadal zapach wyczuwalny jest na skorze i ubraniu. Pieknie rozwija sie na skorze. Mojemu mezowi tez bardzo sie podoba. Perfumeria na 6, ale to przeciez nic nowego. ;-)