Przepraszamy, ale Twoja przeglądarka nie jest wspierana.
Prosimy o jej uaktualnienie lub pobranie którejś z poniższych:

Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Giorgio Armani Si – kobieta i jej zapach…

Giorgio Armani Si – kobieta i jej zapach…

Agata 16.10.14R 0 komentarzy

Giorgio Armani Si – czyli jedna z najgorętszych nowości ostatnich miesięcy. Uważam, że się przyjął i naprawdę dużo Pań znalazło w nim swój zapach i zakochało się.

ARM-SIW02_1.png

Ja mam, a właściwie miałam, problem z Si. Nasze pierwsze spotkanie było wyjątkowo nieudane. Byłam oczywiście ciekawa, co to takiego, ale po pierwszej aplikacji na moją skórę byłam strasznie zawiedziona. Odurzyła mnie chmura duszących oparów, czego oczywiście nie wytrzymała moja głowa. Ból, jaki mnie dopadł nie odszedł nawet po wielokrotnym myciu miejsca, w którym ulokowałam zapach. Stwierdziłam, że widocznie to nie jest propozycja dla mnie i dałam sobie spokój z Si, patrząc z politowaniem na koleżanki namiętnie zlewające się tym zapachem. Minęło kilka miesięcy i nie wiem, czemu ale poczułam, że muszę jeszcze raz spróbować. To, co się wydarzyło później zaskoczyło mnie niesamowicie.

Pamiętacie z dzieciństwa zapach drożdżowego ciasta z konfiturą z róży? Ja pamiętam i taki właśnie obrazek widzę po pierwszym psiknięciu Giorgio Armani Si. Zanurzam się w tej wszechogarniającej róży z cukrem i od razu jest mi ciepło na sercu. Następnie wynurza się jaśmin, który uwielbiam. Słodki, pudrowy, ciepły…zniewalający. Nawet nie denerwuje mnie wanilia, która w końcu dochodzi do głosu. Jest elegancka, delikatna i najważniejsze, nie dominuje. A najfajniejsze jest to, że nie boli mnie już od tego zapachu głowa! Nie wiem czy to cud czy może po prostu dojrzałam do Giorgio Armani Si? Już wiele razy przekonałam się, że z wiekiem człowiek dorasta do pewnych zapachów lub smaków. Bardzo mnie cieszy, że akurat teraz „jestem gotowa” na Si. Dodaje mi siły i pewności siebie. Myślę, że ten zapach stanie się ikoną i na stałe zagości na toaletkach wielu kobiet. Pisze kobiet, ponieważ nie jest to zapach dla nastolatek. Pachnieć Giorgio Armani Si może jedynie naturalnie elegancka, tajemnicza i zmysłowa kobieta.

Idealnie ten styl reprezentuje ambasadorka zapachu – Cate Blanchett.

Cate-Blanchett-voor-Si-van-Armani.jpg

Eteryczna i delikatna blondynka emanująca siłą i przekonana o swojej wartości. Jeśli jeszcze z jakiegoś powodu nie znacie Giorgio Armani Si to polecam. Przepiękny flakon z grubego szkła pokazuje jak prosty a jednocześnie wyrafinowany zapach w sobie kryje.  Jest to jedna z tych perfumeryjnych propozycji, które trzeba znać. Giorgio Armani ma na swoim koncie wiele kultowych zapachów i cieszę się, że dołączył do nich kolejny.

O autorze

Avatar
Agata

0 Komentarzy

  • Wpis nie posiada komentarzy.

Skomentuj