Przepraszamy, ale Twoja przeglądarka nie jest wspierana.
Prosimy o jej uaktualnienie lub pobranie którejś z poniższych:

Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

WYJĄTKOWY KONKURS: „Pamiętam ten zapach, ponieważ…””

Zasady konkursu są proste...

Opisz zapach, który pamiętasz, który przenosi Cię w inne miejsce i inspiruje do rozmyślań, wspomnień lub nawet wzruszeń. Swoją odpowiedź umieść w komentarzu pod tym wpisem.
Najciekawszą odpowiedz nagrodzimy przepiękną grafiką Anny Ostapowicz ufundowaną przez samą autorkę.
Konkurs trwa od dziś, tj. 23.11 a swoje zgłoszenia możecie przesyłać do 06.12.2015 włącznie.

REGULAMIN KONKURSU

 

 

9 Komentarzy

  • AGNIESZKA 06.12.15r, godz. 08:41

    Zapach,który jest dla mnie ważny,to Coco Mademoiselle... nie od razu Go pokochałam. Pierwszym razem kupiłam go sobie sama....Byłam wtedy bardzo młoda,lubiłam zapachy świeże z cytrusową nutą i tak naprawdę nie wiem, co mnie skłoniło do kupienia go....może próżność?... Jednak z czasem zaczęłam postrzegać go, jako coś wyjątkowego. Drugi raz zetknęłam się z nim po paru latach. Dostałam go w prezencie.....i zakochałam się bez pamięci. Okazało się , że te nuty zapachowe które zakiełkowały we mnie porę lat w wstecz ,teraz rozbłysły ze zdwojoną siłą :-) Ten zapach jest powalający,działa na zmysły, rozbudza wyobraźnię,kiedy się poruszasz on idzie za Tobą... W nocy,budzi mnie jego subtelny zapach gdy trzymam rękę na poduszce....jest jak coś, do czego tęsknisz każdego, następnego dnia a jednocześnie prowadzi do wspomnień przeżytych z nim w gronie przyjaciół, znajomych.....i tych,którzy obrócili się za mną gdy akurat przechodziłam....Teraz jestem kobietą dojrzałą,świadomą swych potrzeb, i wiem,że ten zapach będzie już na zawsze czymś ,czego będzie mi brakować najbardziej i do czego będę tęsknić,gdy go zabraknie...(oprócz mojej rodziny oczywiście :-))

  • Magdalena 06.12.15r, godz. 00:10

    Pamiętam ten zapach ponieważ, nierozerwalnie wiąże się z mężczyzną, którego bardzo kochałam, a którego nie ma już na tym świecie. Odszedł tak nagle, bez pożegnania i z wielkimi planami na naszą wspólną przyszłość. Nic nie jest w stanie wypełnić pustki po nim. Życie poszarzało, dni płyną bez celu. Jedynym ukojeniem są momenty, gdy wracam wspomnieniami do wspólnie spędzonych chwil. Codziennie rano, gdy czuję zapach Coco Mademoiselle czas na chwilę staje w miejscu, a ja myślami jestem z nim.
    Mówią, że czas leczy rany i wszystko się zmienia, ale już dziś jestem pewna, że perfumy Coco Mademoiselle będą towarzyszyły mi przez całe życie, tak jak pamięć o nim...

  • Magda 05.12.15r, godz. 18:07

    Pamiętam , ależ oczywiście ,że pamiętam ... takiego zapachu się nie zapomina ...Coco Mademoiselle Chanel jest wyjątkowym zapachem , którego używały nasze mamy i który dziś jest bestsellerem naszych czasów. Pamiętam jak przytulałam się do mamy a ona tak pięknie pachniała, tulę się do dziś głodna tego zapachu........:)

  • Krysia 04.12.15r, godz. 18:41

    Coco Mademoiselle - Chanel był jedynym i wyłącznym zapachem mojej Mamy. Uwielbiałam Ją "ubraną" w ten zapach. Mówiliśmy nawet w rodzinie, że Mama tu była, jest, albo właśnie idzie. Zawsze kojarzyła się nam z tym zapachem. Od 5. lat już Jej nie ma ... nikt z nas nie ma odwagi zastosować tego zapachu- byłaby to dla wszystkich profanacja naszej Mamy. Dlatego, jak gdzieś wyczuję ten zapach, doświadczam różnych, czasem skrajnych uczuć od miłości do nienawiści. Wiem, że taka jest kolej rzeczy, taki los, ale Mamo - DLACZEGO? Sama nie mogę uwierzyć, jak znikają niektóre wspomnienia, a tak bardzo pamiętamy zapach naszych najbliższych...

  • Marta 02.12.15r, godz. 07:58

    Pamiętam ten zapach ponieważ.... związany jest z najwspanialszym okresem mojego życia.
    Zapach świeżo pieczonego chleba, bochenka, który dopiero co babcia wyjęła z murowanego pieca.
    Czas spędzony na beztroskich zabawach na wsi, bieganiu po sadzie i przypatrywaniu sie jak dziadkowie pięką chleb.
    A na koniec najlepsze.. odrywanie kawałka chleba i posmarowanie masłem, ktore sie roztapiało pod wpływem ciepła.
    Dziś niestety nie ma już takich wypieków a jeśli gdzieś oferują "domowy" chleb to nie umywa się on do tego, który zapamiętałam z dzieciństwa.

  • Ania 25.11.15r, godz. 12:28

    Pamiętam ten zapach, ponieważ wybrałam go na pierwszą randkę z moim narzeczonym. Wówczas jeszcze tylko kolegą.
    Perfumy Giorgio Armani Si (EDP) były wtedy nowością, zapchem jeszcze nieznanym, niodkrytym.
    Czułam się cudownie.. nie tylko dlatego, że poznałam wyjątkowego mężczyznę ale także dlatego, że byłam ubrana w najpiękniejszy zapach.
    Si dawało mi wolność jakiej nigdy wczesniej nie czułam. Si per libertà
    Mój narzeczony do dziś pamięta ten zapach. Jeśli ktoś pyta go o mój zapach, on odpowiada bez cienia wątpliwości "Si".

  • Jenny 25.11.15r, godz. 10:37

    Zapach, który cały czas pamiętam to zapach domu mojej babci. Najpierw stare drewniane schody pachnące wilgocią i skrzypiące pod każdym krokiem. Następnie zapach świeżego chleba i drożdżowych bułeczek z konfiturą różaną roznoszący się w kuchni. A w pokoju aromat drzewa palonego w kominku i to ciepło, aż palące w oczy.
    Za każdym razem kiedy tam wracam czuje obecność babci pomimo, że nie ma jej już tak długo.

  • Awatar
    Agata 24.11.15r, godz. 12:58

    Pięknie dziękujemy Ana

  • Ana 24.11.15r, godz. 09:30

    Jednym z najważniejszych dla mnie zapachów jest Allure. Wbrew temu, iż jest to zapach postrzegany jako bardzo klasyczny, raczej dla kobiet a nie dziewcząt - dla mnie jest symbolem niezależności, wolności i budzącej się świadomości. Trafił do mnie przypadkiem podczas pierwszego dłuższego wyjazdu na studiach kiedy po raz pierwszy poczułam, że sama decyduję o swoim życiu, mam na nie realny wpływ i nie muszę być od nikogo zależna. A co najbardziej istotne - właśnie wtedy odkryłam, że to jest dla mnie właśnie najcenniejsze... Do dzisiaj kiedy mam gorsze chwile wystarczy, że powącham Allure i rosną mi skrzydła, mam wrażenie, że mogę wszystko... To jest właśnie niesamowita moc perfum - iluzja mająca moc kreacji rzeczywistości...

Skomentuj