Przepraszamy, ale Twoja przeglądarka nie jest wspierana.
Prosimy o jej uaktualnienie lub pobranie którejś z poniższych:

Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Perfumy dla uwodzicielki, czyli polowanie na samca alfa z flakonem w dłoni

Wybaczcie ten obiecujący tytuł – takowe perfumy nie istnieją. Wiele osób uważa, że istnieje pewna kategoria zapachów, albo choć jeden Graal, który niezawodnie zdobędzie wybranego mężczyznę. Uważam, że takie myślenie jest raczej naiwne, ale rozważanie na ten temat może okazać się ciekawe. Dlatego też warto się w to pobawić w gronie znajomych, a tymczasem ja zapraszam Was do lektury moich własnych wniosków.

Na wielu blogach, w różnych książkach i artykułach czytałam przeróżne teorie. Poniekąd są one całkiem logiczne, ale niestety - w większości są swego rodzaju prowokacją i rozrywkową lekturą. Co wcale nie jest złe. Dlaczego tak trudno zbadać zapachowe upodobania mężczyzn? Wbrew temu, co my – kobiety – możemy o płci brzydkiej myśleć, mężczyźni nie są wcale tacy łatwi w obsłudze. Nie przeczytamy ich z taką łatwością jak ulubioną książkę. Zaznaczam, że mam na myśli ich zapachowe upodobania, wszystkie inne aspekty ich wnętrz pozostaną nieporuszone (brrr…).

Wiele zależy od dzieciństwa i wspomnień. Na pewno powiało tutaj Freudem, ale zaręczam Wam, że w granicy rozsądku – nie należę do jego fanek. Mężczyzna również gromadzi zapachowe wspomnienia, zapamiętuje perfumy, które nosiła mama, babcia czy ciocia a nawet pani fryzjerka. I bardzo często właśnie te perfumy, które należały do ulubionych jego rodzicielki, będą mile widziane na partnerce romantycznej. Brzmi niepokojąco, ale na pewno nie jest to regułą w przypadku wszystkich panów. Pozostaje nam tylko wymarzyć sobie teściową, która nie używa perfum. 


Fotolia_83040595_Subscription_Monthly_M.jpg
 

Czy każdy mężczyzna tak je oceni? Niekoniecznie. Sama jednak muszę przyznać, że próbując polecić kobietom zapachy uwodzicielskie i zmysłowe, stawiam na słodziaki – to one okazują się najbardziej skuteczne.

Niektóre zapachy są tak pudrowe, słodkie albo piżmowe, że mężczyznom kojarzą się z seksem. Bardzo często mocne zaakcentowanie akordów piżmowych czy słodkich daje poczucie, że zapach jest… Brudny. Stąd też może zostać odczytany jako nieprzyzwoity i frywolny, albo jako zaproszenie do gry. Nie dla każdego przedstawiciela brzydkiej płci Gucci Guilty, Agent Provocateur czy Gucci Rush będą zielonym światłem przyzwalającym na przejście do następnej bazy, ale niech kobiety konserwatywne lepiej czują się ostrzeżone. 
GUC-RUW05T_1.jpg
Wielu panów lubi zapachy świeże, cytrusowe – dlatego, że sami takich używają. Można pomyśleć, że żaden z nich nie chce partnerki, która będzie po prostu zapachową żeńską wersją jego samego, ale wtedy należy przypomnieć sobie o specyfice męskiego ego… I wszystko staje się jasne.

Jak widzicie – ten tekst (jak wiele, wiele innych) nie da Wam żadnej jednoznacznej odpowiedzi. Nie warto nastawiać się na istnienie perfum absolutnych, które zadziałają na każdego mężczyznę. Można popróbować ze słodziakami, klasycznymi kwiatami, orientami, świeżakami – stopniowo badając gust mężczyzny. To wariant dobry dla kobiet czujących się dobrze we wszystkich rodzinach olfaktorycznych. Nie wyobrażam sobie kobiety nienawidzącej wanilii, która obficie aplikuje Dior Addict, wstrzymując wymioty w gardle, powtarzając w myślach „on musi być mój!”. To może być zwyczajnie bolesne i szkodliwe.

Drogie Panie, stawiajcie na zapachy które kochacie i noście je z pewnością siebie. Nie warto udawać kogoś innego, zamieniać się w słodki deser albo w przyszłą teściową. Chyba, że którejś z Was bardzo zależy, a inne metody nie działają. Tak czy inaczej – bądźcie ostrożne. Żeby nie było,  że ktoś Was nie ostrzegał.

O autorze

Avatar
Edpholiczka

Obsesyjna miłośniczka zapachów, autorka bloga o perfumach Edpholiczka.pl

1 Komentarz

  • iwona 08.07.15r, godz. 12:10

    Spotkałam się kilka razy z faktem,że mężczyźni lubią perfumy gourmand, lubią też te kojarzone z dzieciństwa lub wczesnej młodości. Dawno temu, gdy byłam nastolatką, dostałam od chłopaka(dziś męża) Currarę - szał tamtych czasów. Do dziś ma do nich sentyment :-)Moim zdaniem powinnyśmy jednak używać takich zapachów, jakie MY same lubimy. Po paru miłych randkach czy udanej nocy, nasz zapach partnerowi będzie się już zawsze miło kojarzył :-0

Skomentuj